Trawy, trawy, trawy…

Brak komentarzy

Czwartego kwietnia nasz zastęp został zadysponowany znów do pożaru traw, nic dziwnego by nie było gdyby nie fakt, że było to znowu w tym samym miejscu co poprzednio.

Po dotarciu na miejsce przy pomocy szybkiego natarcia oraz tłumic sprawnie ugasiliśmy rozprzestrzeniający się ogień. Po 30 minutach wróciliśmy do koszar. Załoga : Julo, Roman, Ciapek, Wampir K i M, Kabet