Erasmus+. Wspólne ćwiczenia – spotkanie w Mori

Brak komentarzy

W ubiegłym tygodniu tj od 11 do 18 sierpnia 2019 roku nasze druhny i druhowie przebywali w Niemczech w ramach realizacji projektu finansowanego ze środków Erasmus+.

Zakwaterowani zostaliśmy w hotelu B&B w Lubece, gdzie w pokojach 2 osobowych można było odpoczywać po całodziennych spotkaniach. A działo się naprawdę dużo. Przez pierwsze dni odbywały się zajęcia teoretyczne i ustalenia w zakresie ćwiczeń oraz podstaw związanych z działaniami.

Śniadania najczęściej jedliśmy w hotelu, natomiast obiady to w zależności od organizacji ćwiczeń w różnych miejscach. Kolacje odbywały się w remizie OSP Mori. Wracając jednak do naszych ćwiczeń. Odbywały się one w różnych miejscach. Ratownictwo wysokościowe a właściwie samo-ratowanie odbywało się w firmie zajmującej się produkcją m.in. patyczków do lodów. Byliśmy w strażackiej centrali technicznej w Lehnsan, gdzie odbywała się praktyka w zakresie ratowania strażaków przez strażaków. Wymiana doświadczeń, podpatrywanie rozwiązań technicznych, wspólna integracja uczestników, nauka języka to wszystko było ze sobą wzajemnie wymieszane. Gdyby do tego dodać jeszcze trochę różnych kultur wychodzi z tego wspaniały czas spędzony za granicą. Jak by tego było mało, a nasi gospodarze postarali się o brak naszego czasu wolnego, byliśmy także  w JRG nr 3 w Lubece gdzie np. każdy strażak ma swój pokój, każdy warsztat ma swoje biuro i strażnica tak duża że sprząta w niej zewnętrzna firma. A na zmianie 10 ludzi. 4 w GBA, 4 w GBARt i 2 na SD-30. Jedne z obiadów zjedliśmy w barze, który przypłynął z Ameryki statkiem i na miejscu został poskładany na nowo – burgery bardzo dobre, a wygląd lokalu jak najbardziej charakterystyczny dla USA. Każdy z uczestników miał do dyspozycji swoje Euro i zostały one wydane w ramach zapoznania się z dużym centrum handlowym Citi. Na dodatek w jednej z miejscowości mogliśmy podziwiać podwodny świat. Punktem kulminacyjnym ratownictwa była sobota, gdzie ćwiczenia obejmowały pożary w budynkach oraz wypadki samochodowe. W różnych konfiguracjach sprzętowo-ludzkich wyjeżdżaliśmy do zdarzeń. Dowodzenie, praca w sprzęcie ODO, przeszukiwanie, ratowanie, łączność, rota bezpieczeństwa to wszystko było utrwalane i sprawdzane. Wieczorem zaś przy pieczonym świniaku omówione zostały plany na przyszłość. Spotkaliśmy się także podczas kolacji z obecną p. Burmistrz Stockelsdorf – Julią Samtleben oraz Haraldem Wernerem – kiedyś działającym na obszarze gminy a obecnie będący w strukturach powiatu. Czas szybko upłynął a więc w niedzielę około godziny 11 zadowoleni i zmęczeni udaliśmy się w podróż do Polski.